W Szkocji dobrze, ale w szkole najlepiej

Nasza niewielka grupa wróciła z zagranicznych wojaży. Wszyscy, którzy się nie zdecydowali, mogą żałować. Highlands w klimacie Jamesa Bonda, iście królewski Edynburg, gdzie oprócz zwiedzania uprawialiśmy wyczynowe wchodzenie na Tron Artura, wykopaliska rzymskie Windolanda i mnóstwo innych fantastycznych miejsc z Londynem jako wisienką na torcie – wszystko to pozostanie w pamięci na zawsze. (pełniejszy opis wyjazdu – patrz strona miasta). Teraz najtrudniejsze to przyzwyczaić się do tego, że w domu mówimy po polsku, a samochody jeżdżą po prawej stronie ulicy. Następna taka wyprawa (może) za rok.

 

Agata Budziak

Nauczyciel języka angielskiego. Lubi kawę. Dużo kawy :)

Zmiana rozmiaru czcionki
Zmiana kolorów