„Muzyczna” Mateja – czyli jak pięknie zagraliśmy z WOŚP-em!

Zajawka już była, ale krótka, a tu jest się czym pochwalić!!! A więc jeszcze raz: 14 stycznia 2018 miał miejsce 26 już finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, czyli zjawiska jedynego w swoim rodzaju na skalę nie tylko europejską, ale chyba i światową. W tym roku celem akcji było wyrównanie szans leczenia noworodków na podstawowych oddziałach neonatologicznych poprzez doposażenie ich w specjalistyczny sprzęt ratujący życie i zdrowie dzieci. W Matei zbiórka zaczęła się już w czwartek podczas wielkiej aukcji przyniesionych przez uczniów, nauczycieli oraz absolwentów szkoły „różnych różności”, ale tak naprawdę to podziało się w niedzielę, oj podziało. Sztab w Zespole Szkół Nr 3 w tym roku liczył sobie około 200 wolontariuszy, czyli połączone siły uczniów II LO (tych obecnych i tych byłych), Gimnazjum Nr 3, Gimnazjum Nr 2 oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Siemianowicach Śląskich. Na jego czele stała jak zawsze niezawodna mgr Beata Zaręba. Ona wie, ile wysiłku trzeba najpierw włożyć i ile czasu trzeba poświęcić, żeby wszystko „zagrało” jak trzeba. Nie da się naprawdę policzyć, ile godzin spędziła wraz ze swoją prawą ręką, Roksaną Poloczek, przygotowując, nadzorując i wreszcie zamykając prace sztabu. A wszystko po to, by młodzi ludzie, którzy w niedzielę wyszli z puszkami i serduszkami na ulice miast, zostali odpowiednio zarejestrowani, poinstruowani, a po powrocie do szkoły ogrzani i nakarmieni. Oprócz osób kwestujących w terenie spora grupa uczniów przeliczała mozolnie kwoty z przynoszonych puszek (niektórym grosze pewnie śniły się porem w nocy). Wśród nich nie brakowało nauczycieli, w tym – pani dyrektor Katarzyny Sztyler. Pokój nauczycielski  na Leśnej zamienił się w prawdziwy sztab i tętnił życiem do późnych godzin. O 18.00 wszyscy zebrali się tradycyjnie na boisku szkolnym, żeby podsumować dzień i puścić „światełko do nieba”. Matejkowicze i reszta zebrali niebagatelną kwotę 56 084 zł. To kolejny rekord, ale nie o bicie rekordów tu chodzi, tylko o wiarę, że dobro wraca. A szczególny szacun dla tych, którzy w poniedziałek w dodatku byli od rana na lekcjach. Sie ma!

Agata Budziak

Nauczyciel języka angielskiego. Lubi kawę. Dużo kawy :)

Zmiana rozmiaru czcionki
Zmiana kolorów