Wspomnienia z wycieczki, czyli 1a w Międzybrodziu – Bialskim

Wycieczka klasowa 1a oczami Szczepana 🙂

4 czerwca wczesną porą wyruszyliśmy pociągiem w stronę Bielska-Białej. Następnie czekaliśmy na autobus, który zawiózł nas już bezpośrednio do Międzybrodzia Bialskiego. Po “zameldowaniu się” poszliśmy na spacer nad Jezioro Międzybrodzkie, gdzie można było się poopalać, „puszczać kaczki” i popływać na rowerku wodnym. Kiedy wszyscy zgłodnieliśmy, ekipa gotująca przygotowała pyszne spaghetti. Po obiedzie pani profesor Budziak częstowała nas jeszcze truskawkami. Kiedy zaszło już słońce, chętni zagrali w grę zwaną „Mafią”. W pierwszej rundzie okazało się za wszystkimi „zabójstwami” stał nie kto inny jak pani Potoczek i pani Budziak 🙂  Po zaciętej rozgrywce wszyscy udali się do swoich pokoi, później grając jeszcze w jakieś gry czy rozmawiając na różne tematy.

Następnego dnia po tostach zrobionych przez kolegów z jednego z domków ruszyliśmy zwiedzić Elektrownię Szczytowo – Pompową Porąbka – Żar . Zobaczyliśmy, jak wygląda ona od „kuchni”. Następnie przeszliśmy się do Parku Linowego, gdzie odważni wędrowali pomiędzy drzewami, a reszta kibicowała i pstrykała zdjęcia. Po tym wysiłku, który był przede wszystkim jednak zabawą, wjechaliśmy na Górę Żar, gdzie podziwialiśmy widoki, górny zbiornik elektrowni oraz zjedliśmy pyszną pizzę na cienkim cieście 🙂  Po intensywnym dniu wróciliśmy do ośrodka na chwilę wypoczynku. Wieczorem piekliśmy kiełbaski i śpiewaliśmy przy akompaniamencie gitary różne piosenki. Zabrzmiał np. „Wehikuł czasu” śpiewany kiedyś przez Riedla, wokalistę zespołu „Dżem”.

Podczas ostatniego dnia czekała na nas wędrówka między secesyjnymi kamienicami w Bielsku-Białej. Szczególną uwagę zwróciła kamienica zwyczajowo zwana przez tubylców „pod żabami”. Mieliśmy również czas na zdjęcie z Bolkiem i Lolkiem oraz Reksiem. Wielkie wrażenie zrobiło  spotkanie z panem Tadeuszem Modrzejewskim – skrybą, malarzem, rzeźbiarzem oraz założycielem i jedynym właścicielem Prywatnego Muzeum Literatury im. Władysława Reymonta. Następnie udaliśmy się na posiłek, który tym razem nie zrobiony przez nas, ale przez kucharzy jednej z ulubionych przez młodzież restauracji 🙂 Z zabytkowego dworca tego miasta ruszyliśmy w kierunku Katowic. Na dworcu w Katowicach wychowawczyni – profesor Potoczek “rozwiązała” wycieczkę. Ta wyprawa  długo pozostanie w naszej pamięci, zdjęcia cały czas nam o niej przypominają. Uważam, że niektórzy w klasie już o tym myślą o tym,  gdzie pojechać za rok 🙂

Szczepan Michalik 1a

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Małgorzata Potoczek

Nauczyciel matematyki dzięki której ten przedmiot wydaje się mniej straszny :)

Zmiana rozmiaru czcionki
Zmiana kolorów